Adele è dimagrita, sono mesi che sul web circolano le foto della sua trasformazione, nelle quali si mostrano gli effetti evidenti della dieta che ha seguito. Si dice che sia arrivata a perdere circa 45 chili, anche se lei non ha mai fatto nessuna dichiarazione ufficiale, l'unica cosa certa è che appare decisamente trasformata, soprattutto quando gli scatti attuali si confrontano con quelli di qualche anno fa. Nelle ultime ore è tornata in pubblico, lo ha fatto per uno degli after party degli Oscar 2020, per la precisione quello blindatissimo organizzato da Beyoncé, al quale ha preso parte in una versione super trendy. Oltre a sfoggiare una silhouette invidiabile, la cantante ha rivelato il suo nuovo stile glamour.

Ha detto addio al total black, al velluto e agli abiti da sera un po' troppo formali per i suoi 31 anni, ora è passata all'animalier, una delle fantasie più fashion di stagione. Ha infatti indossato un vestito leopardato aderente, con il collo alto e ricoperto di paillettes, al quale ha abbinato dei maxi orecchini a cerchio in  loro e una sofisticata acconciatura raccolta che ha esaltato il trucco marcato sugli occhi. A condividere la foto, è stata una fan presente alla festa, Kinga Rusin, che ha raccontato quanto è stato bello e interessante chiacchierare con lei. Insomma, è chiaro che il numero di chili persi da Adele passa in secondo piano di fronte la sua forte personalità. Che sia dimagrita per essere una mamma migliore o che sia stato un effetto del divorzio, non importa: è  arrivato di smetterla di essere ossessionati dalla forma fisica delle star.

Na wczorajszej prywatnej imprezie ‪Beyoncé‬ i Jaya Z rozmawiałam z Adele o… butach (Adele na zdjęciu po zrzuceniu chyba z 30kg!), a ‪Jay Z‬ uczył mnie imprezowego układu tanecznego. Wiem, że brzmi to surrealistycznie. Ale posłuchajcie od początku… Tylko ok. 200 osób, na małej,  klubowej przestrzeni, z najlepszą muzyką, z zakazem robienia zdjęć (powyższe to wyjątek poimprezowy). Ulica zamknięta i pilnie strzeżona, wejście kuchennymi drzwiami, żeby nie dało się nikogo sfotografować. Impreza, na której wszyscy mogą się wyluzować i zaszaleć! Każdy dostaje na wejściu … kapcie (nie weszłam w tę opcję) i bawi się bez skrępowania do białego rana. Zaczęło się od rozmowy z Adele o moich szpilkach (namawiała mnie na kapcie które sama miała na nogach). Szczerze, nie poznałam jej bo jest teraz szczupła jak przecinek! Gadałyśmy zaśmiewając się do momentu kiedy powiedziała jak się nazywa…😉 Rozmowa z Adele była przepustką do miłej konwersacji z ‪Rihanną‬. A później już było totalne szaleństwo! ‪Jay Z‬ uczył mnie układu tanecznego (bezskutecznie bo skomplikowany, ale za to było śmiesznie), ‪Beyoncé‬ patrząc na mój brokatowy, świecący garnitur stwierdziła ze śmiechem że ją przyćmiłam (miała na sobie ciemnogranatową, welurową suknię), z Leo DiCaprio tańczyłam przez chwile za rękę (taka była konwencja, a ja stałam obok), otoczony wianuszkiem dziewczyn Bradley Cooper posyłał mi uśmiechy, ale chyba dlatego że jego też rozśmieszył mój taniec z Jayem Z. Klan Kardashianek (Kim, Kourtney, Khloe) bawił się we własnym gronie. ‪Kanye West‬ i ‪Travis Scott‬ wzięli udział w radosnym jam session gospodarzy. Popis na scenie dał Puff Diddy, a pod sceną parkietem zawładnęli jego synowie. Charlize Theron zaproponowała mi kawałek pizzy, kiedy z ciekawości zajrzałam do pudełka które niosła (do jedzenia była do wyboru pizza, kawior, ostrygi lub homary). W towarzystwie Lany del Rey był reżyser Jo Jo Rabbit – Taika Waititi, z nim rozmawiałam najdłużej, o jego filmie, który uwielbiam. Zapomniałam o paru osobach: Margot Robbie, Adriana Lima, Jessica Alba, Reese Whiterspoon‪,‬ Jeff Bezos, Timothe Chalamet, Spike Lee… Ot, takie zwykłe przyjęcie 😉. Do hotelu wróciłam ‪o 7:00‬…

A post shared by Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) on